piątek, 31 sierpnia 2012

Wiszący akrobaci

Dzisiaj przypadkiem znalazłam się na trzeciej alei. Panował tam niesamowity ruch bo były jakieś kolejne targi. Kupcy powoli uzupełniali swoje stoiska więc nie kręciłam się tam zbyt długo. Poszłam tam gdzie zmierzałam, potem wstąpiłam do empiku a następnie pooglądałam parę stoisk lecz moją uwagę przykuły wiszące rzeźby! Widziałam już wcześniej takie "cuda" ale tych jest więcej przez co wyglądają efektowniej. Zawsze zastanawiało mnie to, jak one są tak perfekcyjnie wyważone że nie spadną nawet przy strasznych podmuchach wiatru.










Po powrocie do domku zrobiłam sobie pyszną mrożoną, kakaową kawę. Muszę się pochwalić, że wychodzi mi coraz lepsza! :)
 Na trzeciej alei panował niesamowity spokój, nikomu się nie spieszyło ( poza osobami rozkładającymi swój towar) i pomyślałam, żeby w najbliższym czasie się tam wybrać. To chyba najlepsze miejsce w Częstochowie na poczytanie książki na świeżym powietrzu i rozmarzeniem się niedaleko szczytu Jasnej Góry.

Piosenka na dziś: