Piosenka dnia:
wtorek, 24 lipca 2012
Bluzka Pauli
Moja psiuła kupiła sobie ostatnio śliczną, białą bluzeczkę. Z przodu jest całkowicie prosta a z tyłu jest koronkowa i ma guziczki. Świetnie do niej pasuje jej nowa brudno różowa spódniczka. Śmieszniutkie jest to, że Paulina lubi chodzić w ciemnych kolorach, nie wybijać się z tłumu a w takim zestawie wygląda zupełnie inaczej, bo ją rozjaśnia i wygląda bardzo słodziutko! Jak cukiereczek! Jak widać kobieta zmienną jest :P
Piosenka dnia:
Piosenka dnia:
niedziela, 8 lipca 2012
Upały
Ostatnio mamy dość duże upały dlatego z siostrą postanowiłyśmy ratować się zimnymi napojami. Zrobiłyśmy kostki lodu i teraz dodajemy je właściwie do każdego napoju.
Tutaj mrożony kompot
a tu mrożona kawa
mrożona herbata :D
Nie zapomniałyśmy oczywiście o wodzie :D
Ale to właśnie ciepło jest najpiękniejsze w lecie, dlatego wyszłyśmy na balkon i tam odpoczywałyśmy. Mimo tego, że mam podwórko wolę spędzać czas na balkonie. Jestem strasznym domatorem a jak ja to mówię będąc na balkonie jest się niby w domu a tak naprawdę na dworze. Połączenie idealne! :D Poza tym na balkonie wiatr jest bardziej odczuwalny niż na dole, jest pełno kwiatów (moi rodzice są fanatykami kwiatów) przez co jest kolorowo, pięknie pachnie i można poczuć się jak na takim "wiszącym ogrodzie" .
Przy okazji oglądałyśmy samoloty
i zauważyłyśmy, że jeden z naszych kaktusów wypuścił śliczny kwiat.
Było bardzo miło i przyjemnie. Słoneczko nas grzało, napoje schładzały, wiaterek delikatnie muskał a ptaszki nam śpiewały! :D
A wieczorem, kiedy zrobiło się chłodniej zjadłam pyszną kolację.
Tutaj mrożony kompot
a tu mrożona kawa
mrożona herbata :D
Nie zapomniałyśmy oczywiście o wodzie :D
Ale to właśnie ciepło jest najpiękniejsze w lecie, dlatego wyszłyśmy na balkon i tam odpoczywałyśmy. Mimo tego, że mam podwórko wolę spędzać czas na balkonie. Jestem strasznym domatorem a jak ja to mówię będąc na balkonie jest się niby w domu a tak naprawdę na dworze. Połączenie idealne! :D Poza tym na balkonie wiatr jest bardziej odczuwalny niż na dole, jest pełno kwiatów (moi rodzice są fanatykami kwiatów) przez co jest kolorowo, pięknie pachnie i można poczuć się jak na takim "wiszącym ogrodzie" .
Przy okazji oglądałyśmy samoloty
i zauważyłyśmy, że jeden z naszych kaktusów wypuścił śliczny kwiat.
poniedziałek, 2 lipca 2012
O rok starsza
Jak co roku na samym początku lipca mój wiek zwiększa się o jeden rok... ale tylko w papierkach :) Osobiście tego nie odczuwam.
W tym roku rodzice zabrali mnie do kawiarni.
Była kawa
i lody <3
Podczas naszego pobytu w kawiarni zaczął padać deszcz ale gdy wyszliśmy na niebie pojawiła się tęcza, która jest niestety ledwie widoczna na zdjęciu :(
Założyłam moją nową sukienkę
ale kiedy minęłam się z dziewczyną która miała na sobie 100 razy lepszą wersję mojej sukienki patrzyłam się na nią jak Rebecca Bloomwood na Alicię Billington ( bohaterki "Wyznania Zakupoholiczki" ) w scenie w której widziały się po raz pierwszy . Moja kiecka przy jej sukni to nic. Eh ... :P
Na pocieszenie :
W tym roku rodzice zabrali mnie do kawiarni.
Była kawa
i lody <3
Założyłam moją nową sukienkę
ale kiedy minęłam się z dziewczyną która miała na sobie 100 razy lepszą wersję mojej sukienki patrzyłam się na nią jak Rebecca Bloomwood na Alicię Billington ( bohaterki "Wyznania Zakupoholiczki" ) w scenie w której widziały się po raz pierwszy . Moja kiecka przy jej sukni to nic. Eh ... :P
Na pocieszenie :
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)







