poniedziałek, 22 października 2012

Buciki :)

Dzięki mojej mamie i babci stałam się nabywcą nowych, ślicznych butów z Nike :) Nacieszyć się nie mogę :)






Piosenka na dziś :)

piątek, 19 października 2012

Niewiarygodna historia miłosna


Przez dwa lata z hakiem szukałam tej książki chyba we wszystkich bibliotekach na terenie Częstochowy. I nigdzie jej nie było!!! Cały czas słyszałam odpowiedź: "Przepraszamy ale książka jest wypożyczona". Czasami słyszałam również, że prawdopodobnie nie zostanie już oddana bo na stanie nie ma jej od 2010 roku... aż w końcu, pewnego, słonecznego dnia usłyszałam zza bibliotecznej lady:" Proszę chwileczkę poczekać, zaraz ją znajdę". Byłam w totalnym szoku. Całkowicie mnie zamurowało!
Pierwszy raz usłyszałam o tej książce, kiedy wyszedł film na jej podstawie. Łatwiej byłoby obejrzeć ekranizację ale wiem, że dzięki książce i wyobraźni zobaczę o wiele więcej dlatego też postanowiłam poczekać aż ją przeczytam.
"Niewiarygodna historia miłosna" autorstwa Bena Sherwooda opowiada historię dwóch braci Charliego i Sama. Chłopców łączy niesamowita więź, która przetrwała nawet odejście ze świata żywych jednego z nich. Po śmierci swojego młodszego brata, Charlie zostaje obdarzony niezwykłą mocą - może widzieć dusze zmarłych ale jedynie na obszarze cmentarza na którym został pochowany Sam. Chłopcy złożyli sobie przysięgę, że zawsze będą przy sobie a Charlie dodał, że to on przeprowadzi Sama na Drugi Brzeg.By być blisko brata Charlie zostaje głównym dozorcą na cmentarzu - codziennie otwiera i zamyka żelazną bramę, dba o groby, kosi trawę, przepędza gęsi, przygotowuje miejsca dla zmarłych, pociesza ich błąkające się duszę oraz ich rodziny ale przede wszystkim każdego wieczoru o zachodzie słońca stawia się na przygotowanej na wzór domowego podwórka polanie i spotyka się tam z duchem Sama. Nikt o tym nie wie, nikt im nie przeszkadza. Ten czas jest tylko dla nich. Codziennie o tej samej porze spotykają się by pograć w baseball, porozmawiać, pobyć ze sobą i dochować złożonej przysięgi. Pewnego dnia niespodziewanie na cmentarzu pojawia się Tess, która całkowicie wywraca świat Charliego do góry nogami. Poprzez szybko następujące po sobie zdarzenia Charlie musi wybierać między Samem i złożoną mu obietnicą a Tess która staje się miłością jego życia.
Recenzja filmu strasznie mnie zaciekawiła. Chciałam wiedzieć kogo wybierze Charlie i tylko dlatego chciałam przeczytać książkę. Jeszcze zanim ją wypożyczyłam byłam pewna, że postawi wszystkie karty na Sama, ponieważ jakby nie patrzeć to przez niego stracił życie i to jemu złożył obietnicę a Tess przecież znał zaledwie parę dni. Poza tym nigdy nie pomyślałabym, że ta książka mimo tego, że niesamowicie łatwo można było wymyślić sobie dalszy ciąg wydarzeń okazała się wcale nie taka banalna a wręcz strasznie szybko zmieniała się akcja.
Dla tych, których poruszyła historia dwóch braci ale nie lubią czytać polecam film pod tytułem "Charlie St. Cloud". Wiele dziewczyn ucieszy się zapewne, ponieważ rolę główną (Charliego) zagrał bożek nastolatek - Zac Efron. Film jest na prawdę niezły ale i tak nie dorównuje książce.

Poniżej zwiastun filmu:
Piosenka na dziś:

niedziela, 14 października 2012

Dzień u Pauli :)

Ostatnio wzięło mnie na wspomnienia i przypomniałam sobie bardzo miło spędzony dzień z Pauliną - moją przyjaciółką:P
Mimo tego, że mieszka ona bliżej centrum niż ja to zobaczyłam, że tak samo jak u nas tak i u niej jest miejsce w którym można się w jakiś sposób wyciszyć i poczuć jakby było się z dala od miasta. Ale o tym za chwilę;P
Chciałam powiedzieć, że Paula jest straszną spryciulą  w sprawach żywieniowych. Nawet gdyby zostały jej produkty, które kompletnie do siebie nie pasują to i tak spokojnie zrobiłaby z nich coś co byłoby nie tylko zjadliwe ale naprawdę smaczne. Ogólnie jestem strasznie wybredna pod względem jedzenia a to co ona mi poda zawsze smakuje idealnie :) I tutaj kanapeczki zrobione z płatków ryżowych, białego sera i... arbuza! Jak nigdy nie lubiłam tego owocu tak strasznie mi posmakował! Dziękuję Miśka :*
Obejrzałyśmy śliczny film, który opisze innym razem i wyszłyśmy na spacer :) Dodam jeszcze, że Paulina nauczyła mnie oglądania filmów! Mimo tego, że brzmi to komicznie nigdy nie byłam zwolenniczką spędzania w taki sposób swojego wolnego czasu chyba, że coś strasznie mi się spodobało to wręcz przeciwnie wałkowałam to ile wlezie. Bogu dzięki, że te czasy minęły :P Teraz spełniam co trochę moje marzenie z dzieciństwa : kiedy Paulina przychodzi oglądamy razem jakiś film a czasami nawet bajkę. Jak w "przyjaciołach"! :)
Tak czy inaczej wyszłyśmy i zobaczyłam "ponury" Raków z zupełnie innej strony :)
 To wejście mimo tego, że było zarośnięte miało w sobie to "coś". Ogólnie nie było go zbyt widać i mnie kojarzyło się z jakimś tajemniczym ogrodem.
 Koniki polne...


 Kolejna rozrywka: cieszenie się z "urwanych" torów kolejowych prowadzących do jakiejś starej fabryki. Jak widać n poniższym zdjęciu ktoś znalazł tam miejsce do nauki :)




 I piękny bukiecik, który dostałam od Pauli :P Nacieszyć się nim nie mogłam! <3

 "Statua wolności" ;P
 Moja ulubiona droga do szkoły :)


 I jej początek :)
Dobra :) Piosenka na dziś : Golden Life - Oprócz błękitnego nieba