niedziela, 14 października 2012

Dzień u Pauli :)

Ostatnio wzięło mnie na wspomnienia i przypomniałam sobie bardzo miło spędzony dzień z Pauliną - moją przyjaciółką:P
Mimo tego, że mieszka ona bliżej centrum niż ja to zobaczyłam, że tak samo jak u nas tak i u niej jest miejsce w którym można się w jakiś sposób wyciszyć i poczuć jakby było się z dala od miasta. Ale o tym za chwilę;P
Chciałam powiedzieć, że Paula jest straszną spryciulą  w sprawach żywieniowych. Nawet gdyby zostały jej produkty, które kompletnie do siebie nie pasują to i tak spokojnie zrobiłaby z nich coś co byłoby nie tylko zjadliwe ale naprawdę smaczne. Ogólnie jestem strasznie wybredna pod względem jedzenia a to co ona mi poda zawsze smakuje idealnie :) I tutaj kanapeczki zrobione z płatków ryżowych, białego sera i... arbuza! Jak nigdy nie lubiłam tego owocu tak strasznie mi posmakował! Dziękuję Miśka :*
Obejrzałyśmy śliczny film, który opisze innym razem i wyszłyśmy na spacer :) Dodam jeszcze, że Paulina nauczyła mnie oglądania filmów! Mimo tego, że brzmi to komicznie nigdy nie byłam zwolenniczką spędzania w taki sposób swojego wolnego czasu chyba, że coś strasznie mi się spodobało to wręcz przeciwnie wałkowałam to ile wlezie. Bogu dzięki, że te czasy minęły :P Teraz spełniam co trochę moje marzenie z dzieciństwa : kiedy Paulina przychodzi oglądamy razem jakiś film a czasami nawet bajkę. Jak w "przyjaciołach"! :)
Tak czy inaczej wyszłyśmy i zobaczyłam "ponury" Raków z zupełnie innej strony :)
 To wejście mimo tego, że było zarośnięte miało w sobie to "coś". Ogólnie nie było go zbyt widać i mnie kojarzyło się z jakimś tajemniczym ogrodem.
 Koniki polne...


 Kolejna rozrywka: cieszenie się z "urwanych" torów kolejowych prowadzących do jakiejś starej fabryki. Jak widać n poniższym zdjęciu ktoś znalazł tam miejsce do nauki :)




 I piękny bukiecik, który dostałam od Pauli :P Nacieszyć się nim nie mogłam! <3

 "Statua wolności" ;P
 Moja ulubiona droga do szkoły :)


 I jej początek :)
Dobra :) Piosenka na dziś : Golden Life - Oprócz błękitnego nieba

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz