wtorek, 6 listopada 2012

Wizyta w Radomsku :)

"Pat! Zapraszam cię do siebie, przyjedź w sobotę, mama się zgodziła" i wszystko zeszło na drugi plan. Już nic nie było takie ważne jak to, że znów będziemy razem szaleć. I like it! :P
Nic mnie tak nie zaskoczyło jak powitanie na dworcu :P
Może się czepiam ale powinno być z Częstochowy bo mam odczucie że zamieszkuję na polibudzie :P
Takie łakomczuchy jak my :P Nie obyło by się bez masy słodyczy, babeczek i pysznych obiadków :)
 Ciasteczka miały pyszne czekoladowe nadzienie - i na ciepło i jak już były zimne były pyyychaaa<3
I dalej o dwóch takich, które poszły w miasto.

Rytualne zdjęcie butów
Panorama spod Kościoła Św. Lamberta
Inne zdjęcia miasta i reklamy przed którą mogłybyśmy stać godzinami i się do niej cieszyć :D
I wszystko się śmieje, kiedy masz przy sobie kogoś kogo kochasz :)
I dzikie zabawy na placu zabaw!





Towarzysze zabawy :)


Nawet kaczki cieszyły się razem z nami!

I nie obyło się bez naszego HSM! Zaplanowałyśmy wspomnienia a właśnie wesołe piosenki, teksty, choreografie, bohaterowie i ich ciężkie przeżywanie jest głównym ich punktem :)

Aż muszę zrobić o tym kolejny post :)
Zdążyłam poznać jeszcze kolejną partię rodziny :P Jestem o kolejny level wyżej :P
No i ciężkie pożegnanie :(




Piosenka dnia :
Papapapa :*